Plusy i minusy mieszkania na odludziu

dom na odludziu

Cisza, spokój i bliskość natury – tak większość z nas wyobraża sobie wyprowadzkę poza miasto. Zanim się na to zdecydujemy, warto przeanalizować jednak wszystkie za i przeciw takiego rozwiązania.

 

Wyprowadzka na odludzie ma swoje niezaprzeczalne plusy. Ziemia jest zazwyczaj wyraźnie tańsza – możemy więc sobie pozwolić na bardziej przestronny dom i duży ogród. Mamy bliżej do natury – wystarczy pewnie kilka kroków by spacerować wśród zieleni. Stajemy się zupełnie niezależni – sąsiad nie zagląda przez płot, co dzieje się na naszym podwórku. Tyle teorii. Praktyka pokazuje bowiem, że zanim przeprowadzimy się na łono natury, powinniśmy zadać sobie kilka pytań.

 

O CZYM ZAZWYCZAJ ZAPOMINAMY?

Mieszkanie na odludziu wiąże się z dojazdami. Być może nastawiamy się po prostu na wyskoczenie raz w tygodniu do miasta na większe zakupy. W przypadku większości z nas tych wyjazdów jest jednak zdecydowanie więcej.

 

Wszystko zaczyna się od dojazdów do pracy i szkoły / przedszkola. Część z nas może pracować zdalnie, przedszkole w sąsiedniej wsi może być mniej obłożone, niż to w mieście. Wszystko wydaje się więc do siebie pasować. Z czasem jednak zmieniamy pracę, dziecko wyrasta i okazuje się, że w drodze do pracy musimy podrzucić je do szkoły, potem ktoś musi je stamtąd odebrać, a po południu trzeba je będzie zawieźć jeszcze raz do miasta na zajęcia dodatkowe. Dwóch kierowców i dwa samochody okazują się w takiej sytuacji niezbędne.

 

Gdy mieszkamy na uboczu musimy się liczyć też z faktem, że dojazd do naszego domu może pozostawać przez dłuższy czas nieodśnieżony zimą. W takiej sytuacji niezbędne może być wyposażenie w auto o nieco bardziej terenowym zacięciu. To wiąże się niestety z wyższymi kosztami zarówno zakupu, jak i późniejszej eksploatacji.

 

SĄSIAD SĄSIADOWI SĄSIADEM

Wyprowadzka na odludzie pozwala nam pozbyć się wścibskich sąsiadów. Zazwyczaj. Jeśli bowiem zamieszkamy w okolicy, gdzie domów będzie mniej, ale będą, musimy liczyć się z tym, że  zainteresowanie naszym życiem niekoniecznie musi być mniejsze niż do tej pory. – Nie bez powodu mówi się, że w dużym mieście można więcej zobaczyć, a na wsi więcej usłyszeć – śmieje się Mirosław Wojtas, wspólnik firmy NOTICA. WOJTAS DEVELOPMENT, która realizuje osiedle Piękna Warka.

 

Deweloper zwraca jednak uwagę na istotny szczegół sytuacji, gdy wokół naszego domu zupełnie nie ma sąsiadów: bezpieczeństwo. – Dobry sąsiad, zwłaszcza jeśli bywa ciekawski, stanowi świetne zabezpieczenie antywłamaniowe, gdy nie ma nas w domu. Może też okazać się nieoceniony, w sytuacjach życia codziennego, gdy potrzebować będziemy drobnej przysługi – tłumaczy.

 

Nawet jeśli nie chcemy nawiązywać bliższych relacji z sąsiadami, warto zadbać by były one poprawne. Wielu nie zdaje sobie sprawy, jak mocno podnosi to komfort mieszkania w danym miejscu.

 

PATRZMY DWA KROKI W PRZÓD

Zakup domu czy mieszkania to inwestycja podejmowana na długie lata (a większość z nas chciałaby pewnie, aby było to już na zawsze). Powinniśmy więc skupiać się nie tylko na tym, co jest w danym miejscu teraz, ale też na tym, jak może ono wyglądać za kilka lat. I tak, może się okazać, że nasze wymarzone odludzie zostanie za kilka lat otoczone przez kolejne domy. Oczywiście, doczekamy się pewnie dzięki temu lepszej drogi dojazdowej, ale będziemy musieli w międzyczasie przetrwać jej budowę i prace na sąsiednich działkach.

 

Czasem zdecydowanie lepiej postawić na osiedle, którego kształt końcowy znamy już teraz i które gwarantuje nam gotową infrastrukturę w chwili zamieszkania. Tak właśnie jest w Pięknej Warce!  Dodatkowo wybierając tę lokalizację zyskujesz ciszę i spokój, jakich nie zaznasz w wielkim mieście, a dzięki dobrej lokalizacji nie musisz rezygnować z pracy w stolicy czy możliwości, jakie oferuje osiągana w 40 minut pociągiem Warszawa. Chcesz przekonać się, czy to miejsce dla Ciebie? Już dziś umów się na spotkanie w naszym biurze sprzedaży.